Nareszcie zebralam sie do napisania posta z relacja z moich najdluzszych w tym roku wakacji. Bylo niezwykle, zaskakujaca, pieknie, obrzydliwie, strasznie, klotliwie i romantycznie. Slowo, ktore najczesciej padalo w mailach do moich bliskich brzmialo ‘absurdalnie’, a pierwszy mail byl prostacki i mowil cos w stylu ‘boje sie, tutaj nie ma McDonald’s i Coli light’.
Jezeli chodzi o miasta, to w ogole mnie nie zachwycily. Wygladaja jak ogromne place budowy, nie ma sladu starych kamienic, malych urokliwych uliczek, sa wiezowce, meczety, grillowana kukurydza i skromnie odziane (z bolem serca to pisze) zgrabne i ladne dziewczeta.
Wydaje mi sie, ze mamy z Albanczykami wiele wspolnego. Ten narod jest bardzo goscinny, w kazdym domu bylam przytulana i traktowana jak ksiezniczka. To przytulanie, lapanie za reke, gladzenie po nogach bylo dla mnie szokiem. Prawie takim samym jak dlugie toasty przed wypiciem jakiegokolwiek napoju. Ludzie sa naprawde mili. Wydaje sie, ze sa biedni, ledwo wiaza koniec z koncem poczym okazuje sie, ze sa w trakcie budowy 3 pietrowej willi, notabene w takich niewykonczonych domach kroluja mebloscianki na ‘wysoki polysk’ i bardzo jeszcze zasciankowa mentalnosc. Boli mnie, ze tamtejsze dziewczyny mysla glownie o wyjsciu za maz, nieraz dziwiono sie, ze po roku bycia w zwiazku nie mam jeszcze pierscionka na palcu.
Uwielbiam tez albanska kuchnie: pelna oregano, papryki, czosnku, cebuli!
probowalam tez nauczyc sie albanskiego, po 2 tygodniach potrafilam juz powiedziec zdania typu ‘chce jesc’ ‘drzwi sa otwarte, nadchodzi ojciec’ , ale nie czarujmy sie jezyk jest dziwny i trudny
Tiranski Uniwersytet, rozsmieszylo mnie to UFO
Tirana
nazwa tej ulicy raczej mnie nie rozbawila, oprocz tej ciekawostki otwarlam tez oczy ze zdiwienia widziac w supermarkecie regal z pirackimi grami playstation za 3 euro
widok na Tirane i okolice z gory Dajt
swietne ciasto, rzekomo tradycjyjne, smakuje jak biszkopt nasaczony waniliowym mlekiem, polany karmelem. Moj chlopak skutecznie mnie do niego zniechecil mowiac, ze to mleko to mleko pandy – ja nie wiem skad on bierze pomysly na te mity.
Znalazlam: albanska podrobke McDonald’s
Byrek – czyli ciasto francuskie faszerowane opcjonalnie: szpinakiem, cebula, miesem, bialym serem etc.
Moja pierwsza pielgrzymka! Chlopcy mowili ‘spacer’, ja wspielam sie po niekonczacych sie schodach na gore, dodam, ze towarzyszyl temu 40stopniowy upal! Te schody, ktore ciagna sie za mna tak sie piely w gore przez jakas godzine…a kiedy myslalam, ze jestesmy juz ocaleni zobaczylam to:
cielatko na wakacjach!
czy wy tez tak reagujecie na kamyczkowe plaze?
![]()
albanski slomiany zapal, zdaje mi sie, ze czesto zaczynaja burzyc badz budowac i…NIC
co mnie negatywnie zaskoczylo? Dzikie wysypiska smieci!
Zapomnialam dodac TO!
W kraju w ktorym dziewczyny wychodzace po zmroku nazywane sa dziwkami, w telewizji kroluja tylko takie teledyski. pomijam muzyke. ale z drugiej strony, czy my pod wzgledem dyskotekowego shitu mamy do zaoferowania cos lepszego?
No i rozsmiesza mnie fakt, ze my traktujemy Albanie jako zapyziala dziure, a oni czuja sie bardziej rozwinieci od Polski. Rozbawila mnie pani okulistka pytajaca ‘ale jak Ty sie do Wloch z Polski dostajesz?’, kopniecie w kostke powstrzymalo mnie od odpowiedzi ‘wsiadam na konia i wioo’

6 comments:
Cudowne zdjecia! Teraz mam ochote na ciasto :P mniam!
wow, widoki zapierają dech :) zazdroszczę :)
:*
ale tam pięknie!
Nareszcie! Na tego posta czekałam!!! :)
łoooo cudowności, morze i góry!!! i Balbina szczęśliwa... a 'chcę jeść' to mnie by chyba wystarczyło do szczęścia, szczególnie, że kuchnia się prezentuje smakowicie...
oj tego teledsku nie da sie obejrzec w całosci:D hmm z naszych teledysków przynajmniej mozna sie posmiać, a tutaj fakt tez mnie to rozbawiło ale nie skomentuje dalej:D
Prześlij komentarz