12/11/2011

death by chocolate

Nie wiem co napisac, wiem, ze pisze zeby nie pisac maila do profesora od prawa miedzynarodowego, zeby nie przeszukiwac czelusci Internetu w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania odnosnie klauzul formalno-prawnych, zeby nie czytac ustaw i zeby nie uczyc sie hiszpanskiego.

Popijam grudniowy nektar dajacy ukojenie zmyslow: goraca czekolade z imbirem. Potem pewnie zjem pomarancze i w koncu naleje sobie domowej roboty Bailey's(a). Gdyby tak moja samotnosc wsrod swieczek, Internetu, kodeksikow mogla trwac wiecznie...




3 comments:

http://abebedorespgondufo.blogs.sapo.pt/ pisze...

Very good.

Baśka pisze...

a to mnie pozytywnie zaskoczył Twój post :)) aczkolwiek do nauki hiszpańskiego namawiam, bo możemy się ewentualnie łączyć w bólu ;> gdyż też to (nie)robię ;)

el_martina pisze...

swietny kubek!!!