Nie wiem co napisac, wiem, ze pisze zeby nie pisac maila do profesora od prawa miedzynarodowego, zeby nie przeszukiwac czelusci Internetu w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania odnosnie klauzul formalno-prawnych, zeby nie czytac ustaw i zeby nie uczyc sie hiszpanskiego.
Popijam grudniowy nektar dajacy ukojenie zmyslow: goraca czekolade z imbirem. Potem pewnie zjem pomarancze i w koncu naleje sobie domowej roboty Bailey's(a). Gdyby tak moja samotnosc wsrod swieczek, Internetu, kodeksikow mogla trwac wiecznie...

3 comments:
Very good.
a to mnie pozytywnie zaskoczył Twój post :)) aczkolwiek do nauki hiszpańskiego namawiam, bo możemy się ewentualnie łączyć w bólu ;> gdyż też to (nie)robię ;)
swietny kubek!!!
Prześlij komentarz